Mam 14 lat i jestem w ciąży – historia Ani

Oto historia Ani:

„Mam na imię Ania i jestem 16 letnią mamą Kasi. Oto moja historia. Kiedy miałam 12 lat, zaczęłam spotykać się z Kubą. Zawsze byłam o wiele bardziej rozwinięta fizycznie niż moje rówieśniczki, dlatego zaczęłam miesiączkować już w wieku 11 lat. W 1 klasie gimnazjum, stwierdziliśmy, że nadszedł już czas na podjęcie współżycia. Kuba był ode mnie starszy i rozumiałam, że w jego wieku nie wystarczą już tylko i wyłącznie słodkie pocałunki i pieszczoty. Muszę jednak dodać, że do niczego mnie nie przymuszał. Podjęłam tą decyzję z miłości. Poza tym, wydawało nam się, że jeżeli będziemy odpowiednio się zabezpieczać to nic złego się nie stanie. I tak też było, aż do pewnego momentu, kiedy prezerwatywa po prostu pękła. Byłam przerażona, ponieważ nigdy nie wzięłam pod uwagę, że coś takiego może mieć miejsce.

Kilka tygodni później poprosiłam Kubę, żeby kupił test ciążowy, który wspólnie zrobiliśmy u mnie w domu. Kiedy wynik testu wyszedł pozytywnie byłam przerażona. Mój świat wywrócił się do góry nogami. Kuba powiedział wtedy, że bardzo mu przykro i rozpłakał się. W końcu on też miał zaledwie 17 lat. Wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że już nic nie będzie takie samo. Pierwsze uczucie jakie wtedy mi towarzyszyło to wstyd. Ogromny wstyd. Wstyd przed rodzicami, dla których byłam zawsze dobrze uczącą się córeczką i wstyd przed ludźmi. Jak ja pokażę się w szkole koleżankom, kolegom, nauczycielom? Może w ogóle wyrzucą mnie ze szkoły? Bałam się powiedzieć rodzicom, czekałam na dobry moment… ale ten nigdy nie nadchodził. Minął miesiąc, dwa…zaczęły się poranne mdłości. Mama zmartwiona, że czymś się zatrułam dopytywała się co jadłam dzień wcześniej… to był dobry moment, żeby jej powiedzieć jaka jest przyczyna.

Kiedy powiedziałam mojej mamie, o dziwo nie wpadła w złość, ani nie rozpłakała się. Usiadła tylko w milczeniu i tak pozostała na kilka godzin. Kiedy tata wrócił z pracy od razu powiedziała mu co się wydarzyło..z tatą niestety już nie poszło tak dobrze. Zaczął krzyczeć, obrażać mnie i Kubę, nawet mówić, że nie będzie wychowywał bachora, którego sobie zrobiłam. Zażądał adresu Kuby i cały rozwścieczony wyszedł trzaskając drzwiami. Ja płakałam, mama milczała. Nie spojrzała na mnie ani przez chwilę, co bardzo bolało. Widać, że cierpiała, chyba najbardziej z tego powodu, że ją zawiodłam.

Kiedy tata wrócił był już uspokojony. Kuba na szczęście uprzedził wcześniej swoich rodziców i wspólnie wymyślili jak dalej będzie wyglądać nasze życie. Do czasu uzyskania pełnoletniości zostanę z rodzicami, a Kuba, z pomocą jego rodziców będzie wspomagał nas finansowo. Pozostała jednak kwestia szkoły…
Z czasem mama wybaczyła mi ten poważny błąd i obiecała pomóc w wychowaniu Kasi. Z brzuszkiem przechodziłam do gimnazjum do 8 miesiąca. Później już bardzo źle się czułam…Na szczęście (lub nie) moja mama nie pracuje, dlatego kiedy ja byłam w szkole zostawała z Kasią. Z kolegami w szkole też nie było tak źle jak mi się wydawało. Bardzo bałam się, że będą się ze mnie wyśmiewać, kpić itp. ale o dziwo nikt nie miał odwagi powiedzieć mi coś przykrego w twarz. Zamiast tego pojawiło się bardzo dużo osób życzliwych, które pomagały mi w tym czasie.

Chyba najgorzej było pogodzić szkołę z maleństwem, kiedy już się urodziło. Mała źle sypiała, często się budziła, musiałam często do niej wstawać. W szkole byłam nieprzytomna. Później jak przestawiłam małą na butelkę wstawała do niej mama, żebym mogła się wyspać i dzięki temu zdałam do następnej klasy na dwójach i trójach.

Mam 16 lat i jestem matką. Kiedy urodziłam Kasię mając 14 lat, to był trudny czas. I zdaję sobie sprawę, że przed nami jeszcze dużo problemów. Jednak kocham moją córcię najbardziej na świecie. Kuba stara się jak może, rodzice pomagają. Wierzę, że będzie dobrze! Musi być. Mam nadzieję, że mój list choć troszkę pocieszy wszystkie te dziewczyny, które są w ciąży i boją się, jak sobie poradzą. To trudne, ale nie beznadziejne. Pozdrawiam i trzymam za was kciuki!”.

Ciąża w wieku 14 lat to nie wyrok

List Ani jest dowodem na to, że ciąża to w żadnym wypadku nie wyrok. Jest to jednak zupełny przewrót w życiu młodej dziewczyny z którym musi sobie poradzić. Wsparcie bliskich jest tu oczywiście niezbędne dlatego koniecznie trzeba powiedzieć rodzicom o tym co się stało najwcześniej jak się tylko da. O tym jak powiedzieć mamie o ciąży pisaliśmy w poprzednim artykule: Jak powiedzieć rodzicom o ciąży?. Znajdziesz tu praktyczne porady, które powinny pomóc w rozmowie z rodzicami.

14 letnia mam z dzieckiem

Gdy rodzice nie chcą pomóc

A co zrobić gdy młoda mama nie ma możliwości uzyskania pomocy od rodziców, a ojciec dziecka nie poczuwa się do odpowiedzialności do opieki nad mamą z maleństwem, lub najzwyczajniej jest nieznany? I z takiej sytuacji da się wybrnąć. W sytuacji gdy nieletnia dziewczyna zajdzie w ciążę i nie może oczekiwać pomocy ze strony rodziny może udać się do Ośrodków Opiekuńczo -Wychowawczych dla samotnych matek. Przez ostatnie lata z pomocy tego rodzaju placówek skorzystały dziesiątki kobiet. Do ośrodków trafiają zazwyczaj nastolatki, które nie mają prawdziwego domu. Opiekę nad samotnymi mamami sprawuje także www.fundacjanadzieja.org. Jeśli potrzebujesz wsparcia to bardzo dobre miejsce na zasięgnięcie pomocy.
Jeśli chcesz z kimś porozmawiać o swoim problemie też skorzystać z telefonu zaufania dla młodzieży. Poniżej zamieszczamy link do strony internetowej, na których znajdziesz odpowiednie numery telefonów: http://www.telefonzaufania.org.pl/telefony_zaufania_wykaz.html

Podsumowanie

Nastoletnie macierzyństwo jest bardzo trudne, ale przy odpowiednim wsparciu spokojnie da się przez nie przejść. Oczywiście sytuacje w których młode matki trafiają do Ośrodków Opiekuńczo-Wychowawczych są ostatecznością.

Pamiętaj, że zawsze w pierwszej kolejności trzeba spróbować porozmawiać o problemie z rodzicami. Żaden rodzic nie chce dla swojego dziecka źle i z pewnością zrobi wszystko by pomóc mu wyjść nawet z najgorszej sytuacji.

Mam 14 lat i jestem w ciąży – historia Ani
3.8 (75.87%) 218 votes

Komentarze

  1. Aleksander Napisał/a:

    Ciąża w wieku 14 lat to właśnie wyrok dla chłopaka za współżycie z osobą poniżej 15 roku życia.
    Ściema jest w tym liście że Kuba stara się jak może, gdzie w poprawczaku, a jeśli miał 17 lat to mógł być sądzony jako pełnoletni tak że jeśli się stara to w więzieniu

Dodaj komentarz

*